E-sądy - szansa czy zagrożenie dla obywateli? Dyskusja i prezentacja ekspertyzy ISP

#1

Witam,

Poniżej informacja o seminarium Instytutu Spraw Publicznych o e-sądach w Polsce, które odbędzie się w najbliższą środę 25 czerwca 2014 r. Zapraszam wszystkich zainteresowanych tematem.

"Na świecie od kilkunastu lat nowe technologie coraz szerzej wykorzystywane są w wymiarze sprawiedliwości. W Holandii na przykład stosowane jest zintegrowane oprogramowanie, które nie tylko daje możliwość szybkiego dostępu do informacji i porad prawnych, ale także umożliwia obywatelom samodzielne obliczenie terminów w postępowaniu, opłat sądowych, odsetek czy alimentów. Sędziowie mają do dyspozycji programy, które zarządzają postępowaniami.

W Niemczech działa system umożliwiający wysyłanie dłużnikom drogą elektroniczną upomnień.

W Stanach Zjednoczonych, które od lat są liderem nowych technologii w służbie wymiaru sprawiedliwości, rozpowszechnione są na przykład aplikacje, które pozwalają rozwiązywać spory on-line, za pomocą domowych komputerów, są także programy, które pozwalają obywatelom bez pomocy prawnika określić swój problem prawny, identyfikować prawne możliwości rozwiązania go oraz generować pisma urzędowe i procesowe.

Jednak co raz częściej padają pytania o to, czy nowe technologie nie niosą nowych zagrożeń, takich jak odhumanizowanie orzecznictwa, obniżenie jego jakości czy też upublicznienie danych i informacji wrażliwych.

W Polsce od kilku lat stopniowo wprowadzane są elektroniczne narzędzia mające wspomagać postępowania sądowe. Od czterech lat działa tak zwany e-sąd w postępowaniu upominawczym. Te pierwsze doświadczenia przyniosły sporo problemów dla obywateli. W przeszłości zdarzały się przypadki, że Polacy pozywani byli bezpodstawnie, bo na przykład ich długi były przedawnione albo w ogóle nie istniały.

Czy w Polsce wykorzystanie nowych technologii to wciąż przyszłość czy już teraźniejszość?

Czy nowe technologie w sądownictwie mogą być pomocne dla obywateli, czy mogą ułatwić im dostęp do wymiaru sprawiedliwości i skrócić czas postępowań sądowych?

A może są użyteczne jedynie dla sędziów, adwokatów i prokuratorów, a dla obywateli tworzą nowe wyzwania i zagrożenia?

Na te i inne pytania dotyczące wykorzystania systemów komputerowych w polskim sądownictwie odpowiedzą uczestnicy dyskusji “E-sądy - szansa czy zagrożenie dla obywateli?”. Wezmą w niej udział:

  • Jacek Czaja, sędzia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie, w latach 2007- 2011 wiceminister sprawiedliwości, ekspert Międzynarodowego Instytutu Rozwoju Prawa w Rzymie (IDLI)

  • Sylwia Kotecka, doktor, adiunkt na Wydział Prawa, Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego, autorka ekspertyzy dotyczącej nowych technologii w polskim wymiarze sprawiedliwości.

  • Bartosz Pilitowski, socjolog, założyciel i obecny prezes Fundacji Court Watch Polska.

Spotkanie poprowadzi Tomasz Schimanek, ekspert Instytutu Spraw Publicznych.

Uczestnicy spotkania otrzymają najnowszą ekspertyzę dr. Sylwii Koteckiej „Obywatelski wymiar e-sądownictwa w Polsce. O wykorzystaniu technologii informacyjno-komunikacyjnych w relacji interesanta z sądem”.

Spotkanie odbędzie się 25 czerwca o godzinie 11:30 w barze „Szósta Po Południu” przy ulicy Szpitalnej 5 (na rogu ulic Szpitalnej i Przeskok)."

#2

A oddanie elektronicznej bazy medycznej właśnie przełożo o 3-lata. Czemu u nas takie inicjatywy nigdy nie wychodzą?

#3

Nie wychodzą, bo za projektowanie rozwiązań biorą się nie programiści, a prawnicy i urzędnicy. Mały wycinek projektu o którym wspominasz miałem u siebie na warsztacie. Dokumentacja pisana językiem znanym z pism urzędowych, a nie tak jak pisze się w IT.
Do tego całkowita odporność osób decyzyjnych na argumenty techniczne dotyczące architektury.

#4

Do tego problemem jest zamawianie całości rozwiązania, a nie budowanie metodyką “agile”, “lean”. W trakcie wychodzi co jest potrzebne na prawdę, a procedury nie pozwalają już na zmianę.

To wymaga zmiany myślenia osób decydujących. Rozmawiałem ostatnio z dyrektorem Forum Virium w Helsinkach (biuro ds. open & smart-city, współpracy z firmami, mieszkańcami, ngosami - http://www.forumvirium.fi/en/introduction). Wdrażają oni skutecznie metody “lean” w zamówieniach publicznych. W dużym uproszczeniu: najpierw od 3 dostawców zamawiają prototypy aplikacji/systemów; oceniają; później od 2 dostawców pierwszą wersję minimalną, itd. Oczywiście zwiększa to koszty, ale z drugiej strony pozwala lepiej zdefiniować co jest potrzebne, poznać lepiej ryzyko, rozbić projekt na mniejsze, szybciej dostarczalne części i zwiększyć konkurencję. Moim zdaniem nic, czego by się nie udało u nas wykonać.

#5

Tak sobie myślę, że przy projektach publicznych taka procedura wcale nie musi zwiększać kosztów.

Zamawiania mega-systemu wiąże się z ryzykiem, który dostawca a potem kolejne warstwy podwykonawców dyskontują sobie w cenie. Powstaje maga-potwór, którego utrzymanie kosztuje i nikt poza dostawcą nie jest w stanie sobie z nim poradzić.

Przy takim podejściu nawet zamawianie duplikatów, może być nawet tańsze. Zaczynają szybciej działać (zwracać się), jest mniejszy zakres, mniejsze ryzyko, mniejsza cena.

IMHO każdego oprogramowanie publiczne powinno być Open Source.

…a wracając do tematu, będzie wideo z tego spotkania?

1 Like
#6

Pod tym linkiem można już znaleźć relację ze spotkania o e-sądach, nagranie video oraz ekspertyzę przygotowaną przed dr. Kotecką na temat informatyzacji wymiaru sprawiedliwości:
http://www.isp.org.pl/aktualnosci,1,1444.html

1 Like