Automatyczne liczenie podróżnych w komunikacji miejskiej

#1

Czy w któryś miastach takie rozwiązanie już istnieje?
Jak są obrobione dane, link, przykład?

Pomysł jak można je wykorzystać?

Edit:
zauważyłem że w linku niema o tym info:

Nowe autobusy mają mieć także bramki do zliczania pasażerów

#2

Wydaje mi się, że większość nowych autobusów ma czujniki obciążenia i na tej postawie jest estymowana ilość pasażerów. Oprócz tego co jakiś czas są ręczne liczenia podróżnych na przystankach.

#3

To o tym nie wiedziałem przydatna informacja. Ale wiadomo że niedokładna zarazem waga pasażerów, zwierzęta oraz bagaż.

Co do liczenia ręcznego to wiem ale to często w szczycie jest nierealne. A mając wyniki z autobusów który kursował na danej linii lub liniach przez określoną ulicę przez tydzień (czyli z pełnego rozkładu m/w 24h/7) można wyliczyć ładnie czy potrzeba buspasa na danej ulicy lub w jakich godzinach.

Kolejny pomysł jaki mi wpadł to SZR i przepuszczanie obładowanych autobusów.

Ktoś ma inny pomysł?

#4

To ja jeszcze dodam, że słyszałem, że w Warszawie w autobusach czujniki liczące pasażerów na wejściu/wyjściu są, ale są niedokładne i nikt na nich polega. Polega się na ręcznych badaniach.

Tak więc, @pecet86 - ja bym zapytał po prostu lokalny zarząd transportu o udostępnienie danych ze wszystkich przeprowadzonych zliczeń ręcznych.

#5

Tak wiem że są takie dane i mogę je pozyskać. Ale mają inny rozkład niż dane które byłyby z tych liczników.

A to ciekawe bo z tego co się udało mi dowiedzieć to właśnie wzorem Warszawy to zamówili

#6

W kraju działa około 2-3 podmiotów, które oferują ZTMom i operatorom różnego rodzaju czujniki (bramkowe) do zliczania pasażerów, którzy weszli wyszli do pojazdu. Niektórzy oferują tylko same urządzenie, inni z narzędziami typu BigData do przetwarzania tych danych.

Choć wszyscy oferencie twierdzą iż posiadają urządzenia, które oferują dokładność na poziomie 90%, opinia i porównania (nie posiadam aktualnych danych) wychodzi raczej na poziomie 60-70%.

Pozostaje co prawda pytanie czy mało dokładne badania, nie są lepsze od brak jakichkolwiek informacji zwrotnych?

Podstawowy problem, pomiędzy automatyką vs człowiekiem, jest fakt iż dobry zliczający jest w stanie “ogarnąć” ludzi, którzy wysiadają tylko po to by komuś ustąpić miejsca w drzwiach (upłynnić ruch). Ale wiadomo, iż w szczycie taka rotacja jest nie do ogarnięcia, bo masz wymianę +10-20/-10-20 osób na drzwi i masz do ogarnięcia 2-3 pary drzwi.

#7

Przesuwając się do świata marzeń, pozwolę sobie zauważyć, że idealnie to byłoby mieć dane nie tyle liczby pasażerów na danym odcinku między przystankami, ale po prostu podróże konkretnych pasażerów, tj. na jakim przystanku dany pasażer wsiadł i na jakim wysiadł. Ale to by było możliwe, gdyby ZTMy przesiadły się na rozwiązanie takie, jakie jest w Kopenhadze - na karcie-bilecie pasażer ma zgromadzone środki i na początku oraz końcu podróży “odbija” kartę (bramka metra, kasownik w pojeździe); koszt przejazdu jest skorelowany z długością przejazdu. Taki system umożliwiałby z jednej strony dynamiczną regulację cen biletów (zarówno zmiany w czasie, jak i dywersyfikację cen np. na podstawie długości podróży), a z drugiej - rzetelne dane o tym, jakie kierunki są najbardziej obciążone i gdzie brakuje połączeń.

#8

Tak też to miała chyba robić karta w GOP na Śląsku. Ze zniżkami jak często z niej korzystasz. Nie wiem czy to już tak działa… @galuszkak ?

@robert_skarzycki tylko porządnie o prywatnośc trzeba by zadbać!

#9

PKM Jaworzno tak działa. Rozwiązania taryfowe typu check-in/check-out są jednak mało rozpowszechnione w PL. Kilka miast teraz testuje takie rozwiązanie przy współpracy Visy/Masterpassa - ale dużych wdrożeń niema.

Niestety do Londynu czy Kopenhagi nam jeszcze daleko.

#10

W sumie tak pomyślałem, że wprowadzenie takiego systemu nie byłoby wcale takie trudne. Właściwie wystarczy apka, z opcją płacenia przez apkę / podpiętym kontem pre-paid (czyli coś na kształt SkyCash). Pasażer, wchodząc do autobusu/tramwaju, po prostu robiłby check-in w apce. Aplikacja zapisywałaby moment checkinu oraz pozycję GPS. Po zakończeniu całej podróży (na przesiadkach nie trzeba się checkoutować i chcekinować z powrotem), pasażer znowu używałby aplikacji do oznaczenia jej końca (check-out). Taki system można by wprowadzić niemal natychmiast (nie potrzeba żadnej infrastruktury) i mógłby on (póki co) działać równolegle z innymi systemami sprzedaży bilety.

#11

Niestety, to nie takie proste. Dużo zależy od rozwiązania taryfowego (taryfa czasowa vs przystankowa/kilometrowa) oraz samej oferty komunikacyjnej.

Rozwiązanie, check-in na początku podróży i potem check-out na jej końcu:
Dla taryfy czasowej:

  • pasażer płaci za czas przesiadki, wszystkie opóźnienia itp biją go bezpośrednio po kieszeni.
  • oczywiście pasażer może rozbijać “podróż” na poszczególne tripy, ale takie rozwiązanie musiałoby być promowane w taryfie
  • taryfa powinna mieć jednolitą stawkę np. brak droższych biletów za linie pośpieszne (Gdańsk lub Gdynia tak ma) czy posiadać odzielną taryfę nocną. Do tego nie powinno być stref (miasto/aglomeracja)

Dla taryfy przystankowej/kilometrowej

  • Dla taryfy kilometrowej takie rozwiązanie w ogóle nie wchodzi w grę. Bo system może założyć iż wykonałeś podróż A>B>C, a ty tak naprawdę jechałeś A>D>E>C i jak by system prawidłowo zliczył wszystkie przystanki, to byś zapłacił 2x więcej.

Tak więc, niestety każdy trip musi być chceck-in/out by wiedzieć gdzie, czym, po jakiej stawce dokonałeś podróży. Tak więc, takie rozwiązanie oparte o apkę może być strasznie niewygodne, gdyż pasażer musiał by za każdym razem wybierać: linię, kierunek, przystanek początkowy podróży.

Niestety opcje z PKM Jaworzno też nie jest idealna, gdyż pasażer przed check-in musi wybrać taryfę (bilet pełen czy ulgowy w wersji minimum). Takie rzeczy powinny być zdefiniowane na poziomie karty, tak by pasażer miał pik pik i po podróży.