Analiza danych / korekcja danych jakości powietrza

#1

Czy ktoś zajmował się tematem analizy danych? W szczególności interesuje mnie:

  • jak mają się pomiary z czujników luftdaten do danych z GIOŚ / Airly;
  • czy da się / jak stworzyć model, który będzie korygował odczyty przy niskich wskazaniach;
  • korelacja z zewnętrznymi danymi, t.j. temperaturą / ruchem samochodowym;
  • predykcja poziomu zanieczyszczeń;
#2

Cześć. Każdy z powyższych podpunktów mógłby być oddzielnym wątkiem, nad którym można by dyskutować latami.
Moje opinie:

  1. GIOŚ to bym zostawił w spokoju, inna klasa urządzeń i podejście do miernictwa. Budżetowe liczniki mogą całkiem dobrze określić stężenie liczbowe cząstek do 2,5 um (liczba z sufitu, tylko po to, żeby nie używać “małych” - bo zresztą tych całkiem małych i tak nie zliczą). Powyżej jest gorzej z uwagi na ograniczenia konstrukcyjne. Airly niczym specjalnym nie różni się od Luftdatenów, chyba że na minus.
  2. Pewnie się da, tylko po co? Jest z tym jakiś problem?
  3. Podobnie. Temperatura może wpływać na pomiar stężenia przez zmianę przepływu powietrza przez licznik. To jest nie do skorygowania przy tej klasie urządzeń. Zdecydowanie większy problem jest z kondensacją kropel wody, ale tu jest proste rozwiązanie - grzać jak jest wilgotno.
  4. Można, ale wydaje się, że kluczowe znaczenie ma tu określenie kierunku i siły wiatru oraz ich wpływu na stężenie pyłu. Moim zdaniem za duży nakład pracy jak na hobby, ale GIOŚ to robi.
1 Like
#3

Po co? Po to żeby miec argumenty. Nie wiem po co macie czujniki, ale my uzywamy je jako materiał edukacyjny, pokazując sąsiadom ze jest zle, prosząc ich by przeczytali choć raz w zyciu cos więcej niż tytuł filmu (czyli ulotke jak palić w piecu od góry) i często słyszę, że airly czy inne wynalazki kłamią, a pis mówi ze smogu nie ma, więc nie ma. Takie tematy są co 5 minut, wystarczy wejść w jakikolwiek fanpage alarmu smogowego.

1 Like
#4

Czujniki używane zarówno przez Airly jak i Luftdaten są przez uczciwych sprzedawców jasno oznaczane jako czujniki PM2,5. Nie wiem na jakiej podstawie wyznaczana jest wartość stężenia PM10, ale są silne przesłanki żeby podejrzewać, że ekstrapolują jakoś wynik pomiaru stężenia frakcji PM2,5. Wynika to z ich konstrukcji, po prostu nie są w stanie tego zmierzyć. Więc mogą zawyżać z tego powodu, oraz dodatkowo z powodu mierzenia kropelek wody, które dla czujnika optycznego niczym nie różnią się od cząstek stałych, więc to akurat nie jest błąd.
A Airly akurat faktycznie robi bardzo złą reklamę dla pomiarów społecznych swoją prezentacją danych.

#5

Jak masz ochotę zrobić analizę danych to możesz porównać wyniki GIOŚ z al. Niepodległości z czujnikiem nr 24 311 (jest w odległości kilku m od tej stacji). Jest porównanie pomiaru naszego SDS011 z profesjonalnym TEOM link można znaleźć na luftdaten.org.pl literatura naukowcy z Wrocławia badali tylko PM 2,5, więc trudno się wypowiadać o PM10, ale sami możemy to porównać.

2 Likes